nowości
  • Szczenięta są już z nami!

    10 września przybyły na świat długo wyczekiwane maluszki zdrowych i utytułowanych rodziców.
    Jeden z chłopców oczekuje na odpowiedni dom.

wizyt
Dzisiaj: 32Wszystkich: 15951

O hodowli

My, czyli:
Agnieszka, Grzegorz, Ignaś i Ida Kulkowie
oraz
nasze psy – trwająca od lat fascynacja. Miłość, pasja, panaceum na stresy dnia codziennego i zawodowe boje. Oboje ukończyliśmy magisterskie studia prawnicze na Uniwersytecie Wrocławskim. Grzegorz jest również doktorem habilitowanym nauk humanistycznych w zakresie historii i – uwielbiającym swą pracę – nauczycielem akademickim.
Ze względu na lata i wysiłek zainwestowany w zdobywanie wykształcenia, hodowla nigdy nie była i nie będzie dla nas projektem stricte zarobkowym, ani pomysłem na leczenie własnych kompleksów.
 

Hodowla TAMAAM została zarejestrowana w FCI 15 października 2003r

i przez wiele lat kojarzyła się przede wszystkim ze springer spanielami angielskimi, którym oddaliśmy niemal połowę swojego życia i z którymi osiągnęliśmy (i wciąż osiągamy) wiele sukcesów na arenie krajowej i międzynarodowej. 
Ja, Agnieszka, od ponad 17 lat biegam po ringach, wystawiam, strzygę, karmię, pielęgnuję, planuję. Jestem astystentem kynologicznym Grupy VIII FCI.
Grzegorz – od ponad 17 lat nosi wystawowe sprzęty, bezpiecznie doprowadza springero-gryfono-wóz na miejsce, sprząta szczeniaczkowe (k)upominki, wspiera, łagodzi emocje i ze stoickim spokojem znosi regularną zamianę romantycznych weekendów we dwoje na sobotnio – niedzielne wstawanie o nieprzyzwoitych godzinach i szalone ekspedycje wystawowe.
Hodowla to nasz styl życia. To nasze trzecie dziecko, równie (jeśli nie bardziej) wymagające jak pozostała, humanoidalna dwójka

Gryfoniki dołączyły do naszej rodziny w 2015 roku i zawładnęły naszymi piegowatymi sercami na tyle, że zdecydowaliśmy się rozpocząć nowy rozdział tamaamkowej przygody, choć i w tym przypadku początki nie zachęcały. Gryfoniki – dobre duchy w małych ciałkach, uśmiechnięte małpeczki, zabawne skrzaty – każdego dnia utwierdzają nas w przekonaniu, że była to jednak dobra decyzja.

Długie lata hodowli, naszego realnego istnienia w kynologicznej rzeczywistości sprawiają, że dziś jesteśmy mądrzejsi, spokojniejsi, bardziej świadomi realiów. Odnaleźliśmy własną drogę. 
Chcemy dzielić swą przyszłość z przedstawicielami ukochanych przez nas ras, odchowywać prawidłowe eksterierowo, obdarzone zdrowiem fizycznym i psychicznym szczenięta, oraz czynnie propagować obie rasy na rodzimym gruncie polskim, przyczyniając się do ich rozwoju. Wraz z upływem czasu Tamaakowa strona internetowa przybrała formę swoistego “mini – serwisu”. Jej stopniowe rozbudowywanie i stałe poszerzanie jej treści są odpowiedzią na często sygnalizowane nam zapotrzebowanie dotyczące tego typu syntetycznych opracowań, które poruszałyby ważne kwestie nurtujące miłośników rasy i opiekunów jej czterołapnych przedstawicieli. Wszystkie zamieszczone tu artykuły sa mojego autorstwa  - wszelkie kopiowanie i powielanie ich treści bez podania źródła jest prawnie zabronione.

Hodowlę prowadzimy hobbistycznie - ku radości dobrych ludzi i swojej.

Psy są pełnoprawnymi członkami rodziny, mieszkają w domu i spędzają z nami każdy dzień. 
Są naszymi przyjaciółmi i niezastąpionymi towarzyszami zabaw Ignasia i Idy, którzy współistnieją z nimi właściwie od chwili narodzin, dorastając wśród rozmerdanych ogonów i roześmianych fafli, ucząc się szacunku i mądrej miłości do „braci mniejszych”. Ich dzieciństwo staje się przez to w wielu wymiarach pełniejsze, a w nas pozostaje niezmienny podziw i wdzięczność wobec tych niezwykłych, cierpliwych nauczycieli.

Szczenięta w naszej hodowli przychodzą na świat rzadko i tylko z bardzo starannie dobranych skojarzeń. 
Są one wyłącznie szczeniętami RODOWODOWYMI.

Serdecznie Państwa zapraszamy także do odwiedzin strony poświęconej naszym springer spanielom angielskim: www.tamaam.pl


Od czasu do czasu ludzie mówią nam: "rozchmurzcie się, to tylko pies". 
Albo: "to wielka suma pieniędzy za tylko psa".
Nie rozumieją pokonanych odległości, poświęconego czasu, pochłoniętych przez "tylko psa" kosztów.
Wiele momentów naszej największej dumy związanych było z "tylko psem".
Minęło wiele godzin, podczas których towarzyszył nam nasz "tylko pies" i ani przez chwilę nie czuliśmy się lekceważeni.
Wiele momentów najgłębszego smutku związanych było z "tylko psem", 
a w tych ciemnych dniach łagodny dotyk "tylko psa" przynosił pocieszenie i dawał nadzieję na ich pokonanie.
Ktoś, kto uważa, że to "tylko pies" - prawdopodobnie doskonale zrozumie frazę "tylko przyjaciel", "tylko wschód słońca", "tylko obietnica".
Ten "tylko pies" wnosi w nasze życie samą istotę przyjaźni, zaufania i czystej, niepohamowanej radości.
Ten "tylko pies" wydobywa współczucie i cierpliwość, które pomagają nam stać się lepszymi ludźmi.
Przez tego "tylko psa" wstajemy rano, idziemy na spacer i jasno spoglądamy w przyszłość.
Dla nas i dla osób nam podobnych to nie jest "tylko pies", ale ucieleśnienie wszystkich nadziei i marzeń.
Odnalezionych wspomnień.
Czystej radości chwili.
Ten "tylko pies" wydobywa to, co w nas dobre, odrywa nasze myśli od nas samych i od codziennych zmartwień.
Wierzymy, że ci sceptycy kiedyś pojmą, że to nie "tylko pies", ale istota, która dopełnia nasze człowieczeństwo i sprawia, że nie pozostajemy "tylko ludźmi".
Zatem następnym razem, gdy usłyszysz formułkę o "tylko psie" - uśmiechnij się i pamiętaj, że to "tylko brak zrozumienia".
[Caroline Robinson; przekład z języka angielskiego: Agnieszka Banaszak - Kulka]

Facebook